17°C całkowite zachmurzenie

Dyżurny KPP w Siemiatyczach uratował niedoszłego samobójcę

Sprawy kryminalne, Dyżurny Siemiatyczach uratował niedoszłego samobójcę - zdjęcie, fotografia

1 grudnia, ok. 22.30 WCPR przekazało dyżurnemu siemiatyckiej policji informację, że mieszkaniec gm. Nurzec Stacja ma zamiar popełnić samobójstwo wieszając się. Ratownicy mieli tylko numer telefonu, z którego dzwonił desperat. Asp. Tomasz Szepietowski skontaktował się z mężczyzną. Ten nie chciał podać miejsca pobytu, powtarzał tylko, że nie da rady dalej żyć, mówił o wbiciu sobie noża w serce.

       - Asp. Szepietowski nie jest długo dyżurnym, ale wykazał się dużym profesjonalizmem, wysoko rozwiniętymi zdolnościami komunikacji interpersonalnej. Przesłuchałem nagrania. Bardzo umiejętnie prowadził rozmowę, rozmawiał stonowanym głosem, wzbudził zaufanie tego mężczyzny - tak o dyżurnym wypowiada się mł. insp. Łukasz Głowacki, p.o. zastępcy komendanta KPP w Siemiatyczach. Dodaje również, że owszem, policja może wnioskować do operatora sieci o podanie lokalizacji numeru, ale to jednak trwa, a w tym przypadku czas liczył się najbardziej.

       Kiedy niedoszły samobójca, na skutek rozmowy z dyżurnym, określił miejsce gdzie się znajduje, natychmiast pojechali tam policjanci. Okazało się niestety, że mężczyzna podał adres pustostanu. Policjanci jednak, współdziałając z okolicznymi mieszkańcami, ustalili miejsce, w którym się znajdował.

       Znaleźli mężczyznę. 36-latek był pijany, miał 2,77 promila. Przenocował w siemiatyckiej komendzie. Kiedy wytrzeźwiał nie pamiętał o swoich nocnych zamiarach. Niemniej jednak różnie mogłoby być, gdyby nie rozmowa z asp. Szepietowskim i szybkie działanie siemiatyckich policjantów, a także współpraca mieszkańców.

       Panie Tomku - my gratulujemy, a komendant zapowiada wniosek o wyróżnienie.

      Anna Kondraciuk  fot. ak

Dyżurny KPP w Siemiatyczach uratował niedoszłego samobójcę komentarze opinie

  • gość 2018-12-05 22:59:22

    Takich policjantów powinno być więcej , a nie tylko mamndaty wypisywać-brawo ten pan

  • gość 2018-12-06 22:38:41

    Ze stwierdzeniem, że nie pamiętał o swoich zamiarach byłabym ostrożna. Jeśli ktoś planuje targnąć się na swoje życie, to najprawdopodobniej nie jest to kwestia chwili, lecz skutek myśli i planów, które ta osoba miała wcześniej. Być może ten człowiek nie pamięta, że akurat tego dnia chciał zrealizować swój plan. Pytanie, czy nie ma jednak wciąż podobnych myśli. Przydał by się kontakt ze specjalistą psychologiem lub psychiatrą.

  • gość 2018-12-08 15:22:00

    a taakich pracownikow zeby bylo mniej wstyd https://bp24.pl/okradl-firme-w-ktorej-pracowal/?cn-reloaded=1

Dodajesz jako: Zaloguj się

Sprawy kryminalne, Nurzec Stacja - więcej informacji