17°C całkowite zachmurzenie

Kler kością niezgody

Kino - film, kością niezgody - zdjęcie, fotografia

Sporym echem odbiła się nasza publikacja o braku możliwości obejrzenia w Siemiatyczach filmu „Kler”. W internecie zawrzało.

     Przypomnijmy, że podczas wizyty kina objazdowego 28 września, siemiatyczanie nie mogli oglądać w SOK-u filmów „Zakonnica” oraz „Kler”, mimo że dystrybutor nie wprowadzał żadnych ograniczeń w dostępie do swoich zasobów. Filmy te można było obejrzeć m.in. w Bielsku Podlaskim, Hajnówce, Łosicach czy Narewce.

       Zapytana o powody pominięcia wspomnianych wyżej filmów dyrektor SOK-u, Jolanta Sidorowicz stwierdziła, że ich brak w repertuarze spowodowany jest małym zainteresowaniem i nie widzi problemu w tym, żeby chętni pojechali na seans „Kleru” do pobliskich miast. Odpowiedzią na naszą publikację był list wzburzonego czytelnika. Zaraz potem do redakcyjnej skrzynki trafił list działaczy Akcji Katolickiej w Siemiatyczach, broniący postawy dyrektor Sidorowicz.

Oba listy żywo komentowali internauci (zarówno na Facebooku, jak i na stronie internetowej naszego tygodnika). Jedni podzielali opinię członków Akcji Katolickiej (pisownia oryginalna):

 - „A cóż to? Czy to jakieś arcydzieło ten film, że taka walka trwa o pokazanie go? Żeby choć temat wad kleru został potraktowany serio, to jeszcze można byłoby zrozumieć. Tymczasem motywy reżysera to przede wszystkim skandal i manipulacja.”

     - „Pewne jest jedno, film to odrealniony gniot, wiadomo że reżyser posługuje się przesadą, wiadomo, że jest wojującym ateistą i obraz przedstawiający Kościół będzie skrajnie negatywny. W konsekwencji film wyszedł tak nierzeczywisty, że aż szkoda gadać. Konkluzja jest taka, że film nie zmieni nic w postrzeganiu Kościoła: ludzie wierzący i praktykujący dalej będą praktykować, ateiści/przeciwnicy Kościoła utwierdzą się, że mają rację, być może letni katolicy zgodzą się z przesłaniem - ale i tak nie uczestniczą w życiu Kościoła, prędzej czy później odeszliby. Przytoczę słowa Apokalipsy :"A tak, skoro jesteś letni i ani gorący, ani zimny, chcę cię wyrzucić z mych ust".

     Inni odnosili się krytycznie do podjętej decyzji. Pojawiły się też głosy o konieczności zmiany osoby na stanowisku dyrektora SOK-u, a także zdziwienie nt. braku zajęcia stanowiska przez burmistrza miasta:

 - „Kto w końcu rządzi w naszym mieście? wychodzi na to że "KLER" i p. Jola! A pan burmistrz nie ma nic do powiedzenia? Żałosne!”

     - „Nie dziwi mnie reakcja dyrektor Sidorowicz, bo od dawna znana jest z usilnego forsowania własnej „wizji kultury” w Siemiatyczach, którą można by określić jako parafialno-ipnowską. Dziwi mnie jednak brak reakcji ze strony siemiatyckich władz na jawną bezczelność, jaką jest wysyłanie przez panią dyrektor mieszkańców Siemiatycz do innych miejscowości, bo pani Sidorowicz postanowiła wprowadzić w Siemiatyczach cenzurę prewencyjną. Wziąwszy pod uwagę, że imponujące, jak na Siemiatycze, wynagrodzenie za pracę (o mocno dyskusyjnych rezultatach) pani Sidorowicz pobiera z podatków płaconych przez wszystkich mieszkańców, a nie z funduszy akcji katolickiej, nasuwa się pytanie, czy może nie należałoby raczej panią Sidorowicz wysłać gdzie indziej, a konkretnie - tam, gdzie mogłaby manifestować swe prywatne poglądy nie za publiczne pieniądze?”

     -  „Akcji Katolickiej (każdy człowiek ma prawo wyboru) " - w owej sytuacji to raczej Akcja Katolicka nie dopuszcza nikogo do własnego wyboru. Ja np. chciałabym obejrzeć ten film Kler. Jeżeli księża z naszej parafii nie mają nic sobie do zarzucenia, to po co zabraniać dla ludzi oglądania tego filmu w swoim mieście?! Boi się ten co ma za uszami.... a tak jak w artykule kuriera pisze nie każdy mieszkaniec ma możliwość jeździć do kina do innego miasta kiedy tylko sobie chce .”

    Warto dodać, że w ognistej dyskusji nt. filmu uczestniczyły osoby, które widziały go, jak i te, które nie miały pojęcia o czym on jest.

    Film Wojciecha Smarzowskiego od wielu tygodni pobudzał opinię publiczną do dyskusji, jeszcze przed jego premierą. Kontrowersje w związku z projekcją filmu miały miejsce w Ełku, gdzie jeden z radnych apelował do prezydenta miasta o to, aby w tamtejszym centrum kultury premierę zablokować. W kinie „Giewont” w Zakopanem odwołano projekcję filmu, zażyczył sobie tego właściciel budynku, w którym funkcjonuje kino. W Ostrołęce wyświetlania filmu w kinie (podobnie jak w Ełku) należącym do Ostrołęckiego Centrum Kultury miał zakazać prezydent miasta, sprawą zajmuje się obecnie Rzecznik Praw Obywatelskich. Premiera filmu odbyła się w piątek 28 września, natomiast wg wstępnych danych liczba osób, które obejrzały film w pierwszy weekend po premierze sięgnęła 935.357 widzów. To absolutny rekord oglądalności w ciągu ostatnich 30 lat.

    O poziom zainteresowania „Klerem” zapytaliśmy prezesa spółki Lumiere, Krzysztofa Bila-Jaruzelskiego, która odpowiada za działalność „Cinema-Lumiere. Kino w Twoim mieście”.

     - Mamy nadkomplety. Sprzedajemy tyle biletów, ile mamy miejsc na sali. Nie zdarzyło nam się, żeby było choć jedno wolne miejsce podczas seansu – opowiada Bil –Jaruzelski i wylicza: - W Bielsku Podlaskim były dwa komplety widzów na sali. W Hajnówce jeden komplet, w Łosicach kolejne dwa komplety widzów.

    Prezes spółki „Lumiere” skomentował również sprawę domniemanego niskiego zainteresowania filmem w samych Siemiatyczach:

     - Mieliśmy sporo telefonów z Siemiatycz w sprawie projekcji. Cały czas mamy pytania czy będziemy grali jeszcze film i powiem szczerze, że bardzo bym chciał. Siemiatycze niczym nie różnią się od Bielska Podlaskiego czy od Hajnówki, ani nie są biedniejsze, ani mniej rozwinięte. Jeśli w Hajnówce czy w Bielsku ostatnie bilety sprzedają się na 5 godzin przed seansem, to nie ma żadnego powodu, aby w Siemiatyczach było inaczej. Ogólnie jesteśmy bardzo zadowoleni z frekwencji widzów w Siemiatyczach, więc jeżeli mieszkańcy przychodzą na inne filmy, na pewno przyszliby i na ten - mówi Krzysztof Bil-Jaruzelski. W związku z ogromnym zainteresowaniem „Klerem” w Bielsku Podlaskim będzie można jeszcze obejrzeć film 14 października. Jak będzie w Siemiatyczach?

     Eleni Kryńska

       PS. Z ostatniej chwili: 2 października na profilu FB „Kino w Twoim mieście” pojawiła się informacja od dystrybutora, mówiąca o tym, że objazdowe seanse ponownie zawitają do Siemiatycz w sobotę, 27 października. Oprócz dwóch seansów „Kleru” (o godz. 15.15 i 19.30) odbędzie się również projekcja animacji przygodowej „Mała Stopa” (godz. 13.30) oraz polskiej komedii romantycznej „Serce nie sługa” (godz. 17.45). Warto dodać, że projekcja odbędzie się dzięki staraniom grupy mieszkańców Siemiatycz i okolic oraz niemałym naciskom opinii publicznej (EMI)

Kler kością niezgody komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się

Kino - film, Siemiatycze - więcej informacji