14°C całkowite zachmurzenie

MOSP Białystok wygrywa w Siemiatyczach

Piłka nożna, Białystok wygrywa Siemiatyczach - zdjęcie, fotografia

Przed środowym meczem 5 września w Siemiatyczach drużyna MOSP Białystok miała 3 punkty, a Cresovia o 4 więcej. Kibice siemiatyccy, trudno ocenić na jakiej zasadzie, twierdzili przed spotkaniem, że przyjezdni są łatwi do ogrania.

Ale nastroje siedzących na trybunach zmieniły się już po 20 minutach, bo ekipa MOSP okazała się groźnym przeciwnikiem. Wygrała 0:1. Siemiatyczanie mieli w I połowie kilka dobrych sytuacji, ale jak się nie strzela celnie, samemu jest się trafionym.

Ale po kolei, w 7 minucie dobrze wypuszczony przez Daniela Barwiejuka Paweł Radziszewski trafia w nogę bramkarza gości. Gol był blisko. W 17 minucie tym razem urwał się obrońcom Daniel Barwiejuk, ale w momencie składania się do strzału pogubił się i stracił piłkę. Mógł w 30 minucie zaliczyć Grzegorz Gołubkiewicz, ale jego strzał głową przeszedł koło słupka. 7 minut później kibice widzieli piłkę w bramce białostocczan. Ich bramkarz wyszedł daleko od bramki i rozgrywał futbolówkę ze swoim obrońcą. Do zabawy gości wmieszał się Paweł Radziszewski i zbyt mocno podkręcił piłkę, która ku rozpaczy widzów minimalnie minęła słupek bramki po zewnętrznej stronie. Kellas w 44 przed swoim polem karnym sfaulował napastnika MOSP. Czy mur był źle ustawiony, czy broniący w tym meczu Filip Malinowski w ostatniej chwili zobaczył futbolówkę, trudno powiedzieć.

 Przykucnął i podbił piłkę do góry, ale w taki sposób, że wpadła do bramki. I wynikiem 0:1 skończyła się pierwsza połowa. W drugiej do 20 minuty nic się nie działo, bramkarze byli bezczynni. Goście zaczęli zwalniać grę, od czasu do czasu atakując. I właśnie w 65  minucie dobra interwencja bramkarza Cresovii, po ostrym strzale, zapobiegła stracie drugiej bramki.

Warto dodać, że w 68 minucie obrońca MOSP po ataku miejscowych piłkarzy mógł wpakować piłkę do własnej bramki, ale przeszła ona minimalnie nad poprzeczką. Było jeszcze kilka uderzeń z obu stron, ale MOSP skutecznie likwidował ataki Cresovii, nie dopuszczając do wyrównania. Było kilka żółtych kartek, w tym w 88 minucie po drugiej żółtej kartce jeden z piłkarzy z Białegostoku wyleciał z boiska. Minutę przed regulaminowym zakończeniem meczu goście mieli idealną sytuację na poprawienie wyniku, wyszli z kontratakiem trzech na jednego. Pogubili się w końcowej części akcji i nic z tego nie wyszło. Cresovia z 7 punktami jest na 10, a MOSP z 6 na 13 miejscu. 

 Cresovia: Filip Malinowski, Jakub Walendziuk (Paweł Krasowski 77 min), Adam Barwiejuk, Wojciech Moczulski, Krzysztof Krasowski, Marcin Malewski, Paweł Radziszewski, Michał Nowicki, Robert Kellas (Karol Jaszczołt 51), Daniel Barwiejuk, Grzegorz Gołubkiewicz. Rez.: Patryk Moczulski, Kamil Niewiarowski. Trener Artur Dakowicz, kierownik Wojciech Łopaciuk, opieka medyczna Wiesława Piotrowska.

Jacek Piotrowski, fot. JP

MOSP Białystok wygrywa w Siemiatyczach komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się

Piłka nożna, Siemiatycze - więcej informacji