9°C bezchmurnie

Prawa pacjenta po siemiatycku?

Interwencje, Prawa pacjenta siemiatycku - zdjęcie, fotografia

W jednej z siemiatyckich przychodni naszych Czytelników spotkała niemiła przygoda. Dodajmy - dorosłych Czytelników. Od dłuższego czasu są parą, mieszkają ze sobą, tzw. „tworzą wspólne gospodarstwo”. Brakuje tylko sformalizowania związku, papierka potwierdzającego, że są małżeństwem.

       - Ostatnio, w przychodni na ul. 11 Listopada (NZOZ) Małgosia (imię zmieniliśmy – przyp. ak) musiała podać osobę upoważnioną do odbierania np. recepty, wyników badań. Byliśmy razem. Podała mnie, ja wyraziłem zgodę. Na co pani z rejestracji powiedziała, że ja nie mogę być osobą upoważnioną, bo … nie jestem pacjentem przychodni. Jeszcze może byłbym w stanie zrozumieć, że nie jestem członkiem rodziny, że nie jestem mężem. Ale też, z tego co mi wiadomo, prawo nie zabrania upoważniać osób niespowinowaconych. Koniec końców Małgosia musiała wpisać schorowanego ojca. Bez sensu.

No właśnie.

Ustawa z dnia 6 listopada 2008 r. r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta określa: prawa pacjenta; zasady udostępniania dokumentacji medycznej; obowiązki podmiotów udzielających świadczeń zdrowotnych związane z prawami pacjenta. W art. 3. jest informacja: „Użyte w ustawie określenia oznaczają: 1) opiekun faktyczny – osobę sprawującą, bez obowiązku ustawowego, stałą opiekę nad pacjentem, który ze względu na wiek, stan zdrowia albo stan psychiczny opieki takiej wymaga; 2) osoba bliska – małżonka, krewnego lub powinowatego do drugiego stopnia w linii prostej, przedstawiciela ustawowego, osobę pozostającą we wspólnym pożyciu lub osobę wskazaną przez pacjenta.

Nigdzie nie ma mowy o tym, że ma być to pacjent tej samej przychodni...Skąd w takim razie takie warunki w przychodni?

Halina Kochanowska szefowa wspomnianego NZOZ mówi, że musiało dojść do pomyłki.

- Absolutnie nie mamy takiego wymogu. Wyjaśnię sprawę w rejestracji, ale muszę wiedzieć o kogo chodzi, wiec zapraszam tych państwa do kontaktu. Natomiast zapewniam, że wystarczy raz jeszcze przyjść do nas, czy zrobić to elektronicznie, i zmienić dyspozycję upoważnienia danej osoby do uzyskania informacji. Wymagamy wtedy imienia, nazwiska, adresu, daty urodzenia, czy peselu. I zgodnie z prawem nie musi być to ani osoba spokrewniona, ani współmałżonek.

A już tak gwoli informacji - w rozdziale 3 (Prawo pacjenta do informacji) czytamy:

W art. 9: pacjent ma prawo do informacji o swoim stanie zdrowia. Pacjent, w tym małoletni, który ukończył 16 lat, lub jego ustawowy przedstawiciel mają prawo do uzyskania od lekarza przystępnej informacji o stanie zdrowia pacjenta, rozpoznaniu, proponowanych oraz możliwych metodach diagnostycznych i leczniczych, dających się przewidzieć następstwach ich zastosowania albo zaniechania, wynikach leczenia oraz rokowaniu. Pacjent lub jego ustawowy przedstawiciel mają prawo do wyrażenia zgody na udzielenie informacji wymienionych innym osobom. Pacjent ma również prawo żądać, aby lekarz nie udzielił im informacji, o której mowa wyżej. Pacjent, jego przedstawiciel ustawowy lub opiekun faktyczny mają też prawo do dostatecznie wczesnej informacji o zamiarze odstąpienia przez lekarza od leczenia pacjenta i wskazania przez tego lekarza możliwości uzyskania świadczenia zdrowotnego u innego lekarza lub podmiotu udzielającego świadczeń zdrowotnych (o czym mówi art. 10). , fot jn

Art. 13 - Pacjent ma prawo do zachowania w tajemnicy przez osoby wykonujące zawód medyczny, w tym udzielające mu świadczeń zdrowotnych, informacji z nim związanych, a uzyskanych w związku z wykonywaniem zawodu medycznego. Art. 14. 1. W celu realizacji prawa, o którym mowa w art. 13, osoby wykonujące zawód medyczny są obowiązane zachować w tajemnicy informacje związane z pacjentem, w szczególności ze stanem zdrowia pacjenta. Przepisu nie stosuje się, w przypadku gdy: 1) tak stanowią przepisy odrębnych ustaw; 2) zachowanie tajemnicy może stanowić niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia pacjenta lub innych osób; 3) pacjent lub jego przedstawiciel ustawowy wyraża zgodę na ujawnienie tajemnicy; 4) zachodzi potrzeba przekazania niezbędnych informacji o pacjencie związanych z udzielaniem świadczeń zdrowotnych innym osobom wykonującym zawód medyczny, uczestniczącym w udzielaniu tych świadczeń. Tajemnica obowiązuje również po śmierci pacjenta.

ak

Prawa pacjenta po siemiatycku? komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się

Interwencje, Siemiatycze - więcej informacji